Państwo i ogół jego działań, zwanych polityką, to, parafrazując klasyka, nie tylko wielka fikcja, w ramach której każdy próbuje żyć kosztem innych, ale też wielki, permanentny teatr absurdu, w ramach którego każdy próbuje wmusić w innych swoją ulubioną doktrynę. Innymi słowy, jest to permanentna arena sztucznych konfliktów i sfabrykowanych zbiorowych nienawiści, budowanych na bazie wcześniejszego siłowego wysterylizowania naturalnych, oddolnych, spontanicznych instytucji, takich jak rodzina, społeczność lokalna i wspólnota religijna.
Instytucje te, powstałe na gruncie ogromnej różnorodności tradycji, obyczajów, konwencji i precedensów, umożliwiają maksymalnie zdecentralizowane i wyczulone na kontekst, a tym samym maksymalnie satysfakcjonujące i możliwie jednomyślne rozstrzyganie tego rodzaju problemów etycznych, które trudno jest rozstrzygnąć wyłącznie na bazie czystego rozumu czy silnych intuicji - a do tego rodzaju problemów zaliczają się również te związane z obyczajowością w wymiarze seksualno-reprodukcyjnym.
Innymi słowy, ideologicznych wrogów nie powinni widzieć w sobie nawzajem zwolennicy różnych form obyczajowości powiązanych z rozmaitymi intymnymi obszarami ludzkiego życia - zamiast tego jako swojego wspólnego wroga powinni oni postrzegać politykę, państwo i doktrynę etatyzmu, czyli siły immanentnie niszczycielskie wobec instytucjonalnej różnorodności, lokalnej samorządności i kulturowej autonomii. Tylko wtedy jałowe uczestnictwo w sztucznych sporach stanowiących pożywkę dla monopolistycznych aparatów opresji będzie można zastąpić dojrzałą refleksją etyczną i praktyką moralną, umożliwiającą pokojowe współistnienie dobrowolnych społeczności różniących się w swoich rozstrzygnięciach kwestii ostatecznie nierozstrzygalnych.
Showing posts with label aborcja. Show all posts
Showing posts with label aborcja. Show all posts
Wednesday, October 5, 2016
Monday, April 4, 2016
Aborcja, restytucja i przestępstwa bez ofiar
Nawet wśród zgadzających się z tym, że aborcja dokonana po dobrowolnym poczęciu jest morderstwem (porównywalnym do zaproszenia kogoś na pokład swojego prywatnego samolotu, a następnie wyrzucenia go z niego 10000 metrów nad ziemią), pojawia się nieraz przekonanie, że w wolnym społeczeństwie jedyną stosowną karą mógłby być w tym kontekście społeczny ostracyzm. Zwyczajowa w tego rodzaju społeczeństwie kara za inne przejawy agresji wobec życia, zdrowia i własności innych - czyli kara restytucyjna - tutaj nie miałaby rzekomo znajdować zastosowania z uwagi na to, że jedynej w tym kontekście właściwej ofierze nie można już niczego w żaden materialny sposób zrekompensować (przy założeniu, że aborcja odbyła się za zgodą całej bliskiej rodziny danej osoby, co sprawia, że moralnie poszkodowany w sposób "przechodni" nie czuje się żaden z jej członków).
Moralnie poszkodowani w ten sposób mogą się jednak czuć w tego rodzaju kontekście potencjalni członkowie rodzin zastępczych - rodzin, które byłyby gotowe zająć się niechcianym dzieckiem po jego narodzeniu i które byłyby w stanie w sposób wiarygodny wykazać przed sądem tego rodzaju gotowość, np. poprzez odpowiedni stan materialny połączony z wcześniejszym, nie budzącym zastrzeżeń doświadczeniem w zakresie adopcji. Spełnienie tego rodzaju kryteriów profilowych pozwoliłoby na skuteczny odsiew "moralnych wyłudzaczy". Ponadto, możliwe, że w wolnym społeczeństwie normą stałoby się przekazywanie tego rodzaju osobom pieniędzy pochodzących z restytucyjnej grzywny tylko pod warunkiem, że z kolei one przekażą owe pieniądze na działalność wybranej przez siebie, posiadającej stosowną reputację instytucji charytatywnej zajmującej się niechcianymi dziećmi. To pozwoliłoby na dodatkową redukcję wrażenia, że wnoszący oskarżenia o aborcyjne morderstwa próbują się wzbogacić na winie obcej osoby i własnej wydumanej moralnej krzywdzie.
Jak zwykle w tego rodzaju moralnie złożonych sytuacjach, niemożliwe jest przewidzenie szczegółowego kształtu reguł, jakie wytworzyłyby się w obrębie różnych niezależnych obszarów własnościowych funkcjonujących w ramach wolnego społeczeństwa. Trzeba jednak mieć w tym kontekście świadomość, że - jeśli aborcja dokonana po dobrowolnym poczęciu jest jednoznacznym i poważnym aktem agresji - związana z nią kara restytucyjna nie musiałaby wcale być umarzana i sprowadzana wyłącznie do poziomu społecznego ostracyzmu wskutek rzekomego nieistnienia ofiar, wobec których mogłaby się odbyć stosowna restytucja. Aby to zrozumieć, wystarczy przyjąć wystarczająco gruntowną definicję rodziny i wziąć pod uwagę moralne znaczenie wystarczająco wiarygodnych scenariuszy kontrfaktycznych.
Moralnie poszkodowani w ten sposób mogą się jednak czuć w tego rodzaju kontekście potencjalni członkowie rodzin zastępczych - rodzin, które byłyby gotowe zająć się niechcianym dzieckiem po jego narodzeniu i które byłyby w stanie w sposób wiarygodny wykazać przed sądem tego rodzaju gotowość, np. poprzez odpowiedni stan materialny połączony z wcześniejszym, nie budzącym zastrzeżeń doświadczeniem w zakresie adopcji. Spełnienie tego rodzaju kryteriów profilowych pozwoliłoby na skuteczny odsiew "moralnych wyłudzaczy". Ponadto, możliwe, że w wolnym społeczeństwie normą stałoby się przekazywanie tego rodzaju osobom pieniędzy pochodzących z restytucyjnej grzywny tylko pod warunkiem, że z kolei one przekażą owe pieniądze na działalność wybranej przez siebie, posiadającej stosowną reputację instytucji charytatywnej zajmującej się niechcianymi dziećmi. To pozwoliłoby na dodatkową redukcję wrażenia, że wnoszący oskarżenia o aborcyjne morderstwa próbują się wzbogacić na winie obcej osoby i własnej wydumanej moralnej krzywdzie.
Jak zwykle w tego rodzaju moralnie złożonych sytuacjach, niemożliwe jest przewidzenie szczegółowego kształtu reguł, jakie wytworzyłyby się w obrębie różnych niezależnych obszarów własnościowych funkcjonujących w ramach wolnego społeczeństwa. Trzeba jednak mieć w tym kontekście świadomość, że - jeśli aborcja dokonana po dobrowolnym poczęciu jest jednoznacznym i poważnym aktem agresji - związana z nią kara restytucyjna nie musiałaby wcale być umarzana i sprowadzana wyłącznie do poziomu społecznego ostracyzmu wskutek rzekomego nieistnienia ofiar, wobec których mogłaby się odbyć stosowna restytucja. Aby to zrozumieć, wystarczy przyjąć wystarczająco gruntowną definicję rodziny i wziąć pod uwagę moralne znaczenie wystarczająco wiarygodnych scenariuszy kontrfaktycznych.
Thursday, December 10, 2015
Libertariańskie kontrowersje: wybór wypowiedzi
Cztery z najbardziej popularnych tzw. "libertariańskich kontrowersji" to w moim odczuciu kwestie anarchii, aborcji, imigracji i demokracji. Zdarzało mi się zajmować stanowisko we wszystkich z nich; poniżej zamieszczam wybór swoich wypowiedzi na te tematy. Być może posłużą one komuś jako narzędzie zmniejszające "koszty transakcyjne" prowadzenia stosownych dyskusji lub też umożliwiające zwracanie ich w kierunku nowych, bardziej złożonych problemów, których analiza pozwoli filozofii libertarianizmu na dalszy intelektualny i praktyczny rozwój.
Anarchizm/minarchizm:
1. Kilka uwag o stabilności libertariańskiej anarchii i możliwościach obronnych dobrowolnego społeczeństwa
2. Uwagi o stabilności libertariańskiej anarchii i możliwościach obronnych dobrowolnego społeczeństwa, część druga
3. Defense as a Private Good in a Competitive Order
4. Legal monocentrism and the paradox of government
5. Legal Polycentrism, the Circularity Problem, and the Regression Theorem of Institutional Development
Aborcja:
1. A Critique of Block on Abortion and Child Abandonment
2. Rejoinder to Block's Defense of Evictionism
3. Response to Block on Abortion, Round Three
4. Abortion, Libertarianism, and Evictionism: A Last Word
Imigracja:
1. Imigracja, terroryzm, pasożytnictwo i kultura
2. Własność, granice, imigracja i kryptoetatyzm
3. Libertarianizm, imigracja i konflikt kulturowy
4. Granice państwowe: immanentny instrument instytucjonalnej agresji, nie obrony prywatnej własności
5. "Własność publiczna" jako prakseologiczna sprzeczność: przyczyny, skutki i implikacje
Demokracja/monarchia:
1. Demokracja a monarchia, czyli wybór między dżumą a cholerą
2. Libertarianizm a właściwe rozumienie demokracji
3. Libertarianizm a kontestowanie głównego nurtu
Anarchizm/minarchizm:
1. Kilka uwag o stabilności libertariańskiej anarchii i możliwościach obronnych dobrowolnego społeczeństwa
2. Uwagi o stabilności libertariańskiej anarchii i możliwościach obronnych dobrowolnego społeczeństwa, część druga
3. Defense as a Private Good in a Competitive Order
4. Legal monocentrism and the paradox of government
5. Legal Polycentrism, the Circularity Problem, and the Regression Theorem of Institutional Development
Aborcja:
1. A Critique of Block on Abortion and Child Abandonment
2. Rejoinder to Block's Defense of Evictionism
3. Response to Block on Abortion, Round Three
4. Abortion, Libertarianism, and Evictionism: A Last Word
Imigracja:
1. Imigracja, terroryzm, pasożytnictwo i kultura
2. Własność, granice, imigracja i kryptoetatyzm
3. Libertarianizm, imigracja i konflikt kulturowy
4. Granice państwowe: immanentny instrument instytucjonalnej agresji, nie obrony prywatnej własności
5. "Własność publiczna" jako prakseologiczna sprzeczność: przyczyny, skutki i implikacje
Demokracja/monarchia:
1. Demokracja a monarchia, czyli wybór między dżumą a cholerą
2. Libertarianizm a właściwe rozumienie demokracji
3. Libertarianizm a kontestowanie głównego nurtu
Labels:
aborcja,
anarchizm,
demokracja,
imigracja,
minarchizm,
monarchia
Subscribe to:
Posts (Atom)