Monday, December 28, 2015

100 aforyzmów o wolności i kwestiach pokrewnych

Poniżej znajduje się lista ponad stu napisanych przeze mnie aforyzmów na temat wolności i pokrewnych zagadnień. Jest to przetłumaczony na polski wybór ze znacznie większego zbioru zawartego w mojej książce "The Pith of Life: Aphorisms in Honor of Liberty". Osoby, którym aforyzmy te wydadzą się użyteczne w zakresie tworzenia materiałów promujących szeroko rozumianą myśl wolnościową, mogą je w sposób dowolny reprodukować i wykorzystywać za podaniem autora.

Abolicjonizm był ruchem na rzecz zniesienia prywatnego niewolnictwa. Libertarianizm jest ruchem na rzecz zniesienia prywatnego i publicznego niewolnictwa.

Anarchista to ktoś, kto utracił zdolność wymyślania wymówek dla legalnej opresji.

Anarchista: zwolennik teorii spiskowej mówiącej, że celem podporządkowywania ludzi zmonopolizowanej przemocy jest ich ciemiężenie, a nie ich ochrona.

Anarchokapitalizm: świadomość, że jedynym sposobem, aby efektywnie nadzorować rynek, jest istnienie efektywnego rynku usług nadzorczych.

Bastiat i Hazlitt: ekonomia nawet dla idiotów. Marx i Keynes: ekonomia tylko dla idiotów.

Błogosławieństwem zastanego dobrobytu jest egzystencjalny komfort. Przekleństwem zastanego dobrobytu jest egzystencjalny infantylizm.

Bohaterstwo nie polega na poświęceniu swojej wolności na rzecz kolektywu, ale na obronie swojej wolności przed kolektywem.

Bycie wolnym i nieszczęśliwym nie świadczy o tym, że można być szczęśliwym nie mając wolności, ale o tym, że nie można być szczęśliwym nie doceniając wolności.

Być może najbardziej rażącym dowodem intelektualnej płytkości etatyzmu jest to, że typowy etatysta uważa, iż karykaturalnie hipotetyczna groźba monopolizacji dostępu do wody przez korporacje jest druzgocącym argumentem przeciwko libertarianizmowi, ale boleśnie prawdziwa groźba metodycznej eksterminacji dziesiątek milionów osób przez państwa nie jest druzgocącym argumentem przeciwko etatyzmowi.

Celem filozofii jest opisanie niedoświadczalnego. Celem religii jest doświadczenie nieopisywalnego.

Celem libertarianizmu nie jest „pozwolenie ludziom na bycie wolnymi”, ale uświadomienie im, że nie potrzebują oni czyjegokolwiek pozwolenia na bycie wolnymi.

Celem technologii jest ustalenie, co sprawia, że rzeczywistość staje się wygodna. Celem filozofii jest ustalenie, co sprawia, że wygoda staje się rzeczywista.

Chciwość to zazdrość zwycięzcy. Zazdrość to chciwość przegranego.

Ci, którzy potępiają „kult pieniądza”, są na ogół pierwsi w sięganiu po cudze portfele.

Dekadencja to nie przejaw nadmiaru wolności, ale skutek brania wolności za rzecz oczywistą.

Demokracja to narzędzie do gloryfikowania niewolnictwa poprzez przekonywanie niewolników, że są oni nawzajem swoimi panami.

Demokracja to wolność wyboru preferowanej formy zniewolenia. Wolność to możliwość uczynienia tego wyboru nieistotnym.

Demokracja to wolność wyboru władzy. Autonomia to władza wyboru wolności.

Dobry ekonomista sądzi, że osobami najlepiej predysponowanymi do rozwiązania problemu rzadkości dóbr są przedsiębiorcy. Zły ekonomista sądzi, że są nimi ekonomiści.

Egoista: ktoś, kto nie chce mi pozwolić na życie jego kosztem.

Ekonomia tłumaczy logikę rzadkości. Polityka tłumaczy rzadkość logiki.

Etatysta zarzucający libertarianinowi wiarę w „proste rozwiązania” jest jak kieszonkowiec zarzucający inwestorowi wiarę w „bogacenie się łatwymi i szybkimi sposobami”.

Etatyzm: przekonanie, że agresja powinna stać na straży pokoju.

Etatyzm: przekonanie, że najlepsze ubezpieczenie przeciwpożarowe polega na przyznaniu podpalaczom wyłącznego prawa do posiadania zapałek.

Etyka bez estetyki to moralizatorstwo. Estetyka bez etyki to dekadencja.

Gdyby ludzie byli aniołami, żaden rząd nie byłby konieczny, ale jako że nimi nie są, żaden rząd nie jest pożądany.

Głównym problemem moralnym epok niedostatku jest pragmatyczna niewrażliwość. Głównym problemem moralnym epok dobrobytu jest infantylny sentymentalizm.

Głupiec sądzi, że zakazy są w stanie zlikwidować nieobyczajność. Rozsądny człowiek wie, że są w stanie ją uatrakcyjnić.

Głupiec ubolewa z powodu faktu, że bez państwa biedni byliby zdani na łaskę indywidualnej dobroczynności. Rozsądny człowiek cieszy się z faktu, że bez państwa biedni nie byliby zdani na łaskę instytucjonalnej przemocy.

Głupiec wierzy, że społeczeństwo przyszłości uwolni się od praw ekonomii. Człowiek rozsądny ma nadzieję, że nauczy się je w końcu respektować.

Głupota to czucie się komfortowo z własną ignorancją. Mądrość to nie czucie się z nią niekomfortowo.

Głupota to odmowa walki z własną ignorancją. Mądrość to umiejętność przegrywania tej walki z honorem.

Handel to pomost między wolnością a pokojem.

Indywidualizm czyni zbieraninę społeczeństwem. Kolektywizm czyni społeczeństwo hordą.

Indywidualizm jest korzeniem wolności. Współpraca jest jej owocem.

Indywidualizm jest tym wobec kolektywizmu, czym społeczeństwo jest wobec stada.

Indywidualna wolność może nie być w stanie rozwiązać każdego problemu społecznego, ale zbiorowa przemoc nie jest w stanie rozwiązać jakiegokolwiek problemu społecznego.

Inflacja: niewidzialna ręka legalnej grabieży.

Informacja to zrozumiane dane. Wiedza to zrozumiana informacja. Mądrość to zrozumiana wiedza.

Interes publiczny: interes prywatny kogoś, kto sądzi, że może poświęcić na jego rzecz interes prywatny kogoś innego.

Interwencjonizm: sztuka obwiniania wolności za porażki przymusu.

Jedną z najczęstszych, a jednocześnie najbardziej zdradzieckich pomyłek, jakie może popełnić libertarianin, jest bycie bardziej przeciwko etatyzmowi, niż za wolnością.

Jeśli twierdzisz, że pieniądze szczęścia nie dają, nie ośmieszaj się twierdząc, że nieszczęście uzasadnia sięganie po cudze pieniądze.

Każda wystarczająco refleksyjna jednostka staje się ostatecznie jedynym członkiem swojej osobistej szkoły naukowej.

Kiedy ostatni raz słyszałeś kogoś mówiącego „rynek powinien coś z tym zrobić”?

Kolektywizm: wyzysk człowieka w imię ludzkości.

Libertarianizm nie jest w stanie obiecać, że zbawi biednych, ale etatyzm jest w stanie obiecać, że ich zdeprawuje.

Libertarianizm: przekonanie, że najlepszą formą rządów są rządy jednostki nad samą sobą.

Marksizm w jednym zdaniu: od każdego według jego bogactwa, każdemu według jego zazdrości.

Mądrość to umiejętność bycia namiętnym w swoim rozumieniu rzeczywistości, ale beznamiętnym w jej osądzie.

Mądrość to umiejętność unieszkodliwiania własnej ignorancji.

Metafizycznym fundamentem każdej formy etatyzmu jest wiara we wszechmocnego świeckiego bożka przemocy.

Minarchizm: przekonanie, że rozsądnie jest wejść w paszczę mięsożernego potwora w momencie, gdy uroczyście ogłosi się on wegetarianinem.

Minarchizm: przekonanie, że utopijnym jest przypuszczenie, że mięsożernego potwora można zagłodzić na śmierć, ale pragmatycznym jest przypuszczenie, że można z niego zrobić wegetarianina.

Nacjonalizm: osobliwe przekonanie, że barbarzyństwo staje się cnotą, kiedy osiągnie plemienne rozmiary.

Nacjonalizm: osobliwe przekonanie, że plemienne przesądy są moralnie ważniejsze niż powszechne wartości.

Nacjonalizm to plemienny nepotyzm, a więc zjawisko jeszcze gorsze od nepotyzmu rodzinnego czy koleżeńskiego, bo o ile ten drugi poświęca uczciwość na rzecz przywiązania do konkretnych osób, o tyle ten pierwszy czyni to na rzecz przywiązania do abstrakcyjnych przesądów.

Najbardziej obfitym źródłem nieszczęścia jest wiara w prawo do szczęścia.

Najbardziej otrzeźwiającym świadectwem rzadkości prawdziwej inteligencji nie jest spotkanie z typowym prostaczkiem, ale spotkanie z typowym inteligentem.

Najbardziej zasadniczy wybór społeczny nie leży między indywidualizmem a kolektywizmem, kapitalizmem a socjalizmem, autokracją a demokracją, konsumpcjonizmem a ascetyzmem, ani między konserwatyzmem a progresywizmem, ale między dobrowolnością a przymusem.

Najczęstszym przejawem duchowej niedojrzałości jest skłonność do mylenia niepojętego z bezsensownym.

Najlepszym sposobem na uczynienie Ziemi piekłem jest uczynienie państwa bogiem.

Najskuteczniejszym sposobem na zniszczenie solidarności między ludźmi jest przekonanie ich, że polega ona na uprawnieniu do wzajemnego życia cudzym kosztem.

Największą przeszkodą na drodze do wolności nie jest istnienie złej władzy, ale wiara w możliwość istnienia dobrej władzy.

Największym tryumfem zła jest przekonanie swoich ofiar o swojej konieczności.

Największym wyzwaniem dla zniewolonych jest przestać myśleć o wolności jako o rzeczy nieosiągalnej. Największym wyzwaniem dla wolnych jest nie zacząć myśleć o wolności jako o rzeczy niewymagającej.

Nazywanie libertarianina hipokrytą z powodu używania autostrad jest jak nazywanie abolicjonisty hipokrytą z powodu noszenia bawełnianych skarpet.

Niewolnik doskonały to ktoś, kto wierzy, że wolność to możliwość zarządzania własną klatką.

Niewolnik to ktoś, kto uważa, że wolność to bycie rządzonym we właściwy sposób. Wolny człowiek to ktoś, kto wie, że bycie rządzonym w dowolny sposób to niewolnictwo.

Niewolnik utożsamia państwo ze społeczeństwem. Wolny człowiek zastępuje państwo społeczeństwem.

Niewolnik uważa, że prawo powinno określać zakres wolności. Wolny człowiek uważa, że wolność powinna określać zakres prawa.

Niewolnik wierzy, że państwo jest tym, co chroni społeczeństwo od wpadnięcia w ręce bandytów. Wolny człowiek wie, że państwo jest tym, co powstaje wskutek wpadnięcia społeczeństwa w ręce bandytów.

Niewolnik wierzy, że podatki są ceną, jaką płacimy za cywilizowane społeczeństwo. Wolny człowiek wie, że cywilizowane społeczeństwo jest ceną, jaką płacimy za podatki.

Nikt nie będzie rządził tak dobrze jak nikt.

Oczekiwanie szczegółowego projektu wolnego społeczeństwa jest jak oczekiwanie deterministycznego algorytmu spontanicznej kreatywności.

Ograbienie społeczeństwa wpędza je w tymczasową biedę, ale przekonanie jego członków, że mają oni prawo ograbiać się nawzajem wpędza je w permanentną biedę.

Ontologia logiki w jednym zdaniu: tautologia jest tym, czym jest, paradoks jest tym, czym nie jest, a wszystko inne jest czymś innym.

Optymalizacja podatkowa: proces, w ramach którego chciwość przedsiębiorcy ocala rzadkie zasoby przed chciwością biurokraty.

Osiągnięciem państwa dobrobytu jest dobrobyt państwa. Ceną państwa dobrobytu jest dobrobyt społeczeństwa.

Osiągnięcie spokoju ducha wymaga pełnego zdania sobie sprawy z ogromu głupoty panującej w świecie, a następnie powzięcia solidnego postanowienia, że nie będzie się jej pomnażać przez zaprzątanie nią sobie myśli.

Ostatecznym fundamentem duchowości jest świadomość faktu, że nie może istnieć nic takiego jak sensowne życie w bezsensownym wszechświecie.

Państwa reprezentują swoich obywateli na tej samej zasadzie, na jakiej pasożyty reprezentują swoich żywicieli.

Państwo nadzorujące rynek jest czymś w rodzaju kieszonkowca nadzorującego sklep.

„Państwo opiekuńcze” to narzędzie do zastępowania dobroczynności grabieżą, współczucia pogardą, wdzięczności roszczeniowością, godności bezradnością, podziwu zazdrością i solidarności resentymentem.

Paternalizm jest zły nie dlatego, że nie zawsze wiadomo, co jest dobre dla innych, ale dlatego, że wiadomo, że traktowanie innych jak moralnych idiotów jest dla nich zawsze złe.

Pierwsza zasada społecznej użyteczności: jeśli danej niesamowystarczalnej rzeczy nie jest gotów utrzymywać ani żaden klient, ani żaden inwestor, ani żaden filantrop, ani żaden inny podmiot działający w oparciu o zasadę dobrowolnej wymiany dóbr, usług, wartości i idei, to dana rzecz jest w sposób obiektywny w najlepszym razie społecznie bezużyteczna, a w najgorszym razie społecznie szkodliwa.

Pierwszym krokiem na drodze do zastąpienia przemocy współpracą jest porzucenie wiary w to, że współpraca wymaga przemocy.

Podstawowy konflikt społeczny nie rozgrywa się między bogatymi a biednymi, pracodawcami a pracownikami, tubylcami a imigrantami, purytanami a hedonistami, czy większością a mniejszością, ale między państwem a społeczeństwem, czyli między zorganizowaną przemocą a zorganizowaną wolnością.

Polityczna poprawność sugeruje, że leseferyzm zagraża gospodarce. Gospodarcza poprawność sugeruje, że leseferyzm zagraża polityce.

Polityka polega na składaniu obietnic, których nie da się spełnić. Przedsiębiorczość polega na spełnianiu obietnic, których nie trzeba składać.

Pomylić siłę państwa z siłą społeczeństwa to pomylić żarłoczność pasożyta z witalnością żywiciela.

Postęp cywilizacyjny to proces zastępowania władzy wolnością.

Prawdziwy niewolnik to nie ktoś, kogo wolność jest ograniczona, ale ktoś, kto czuje się ograniczony swoją wolnością.

Protekcjonizm: przekonanie, że sposobem na osiągnięcie globalnego sukcesu jest subsydiowanie lokalnych porażek.

Próba wymiany argumentów z „postmodernistą” jest jak próba renowacji budynku z wandalem.

Przeciwieństwem tyranii nie jest demokracja, ale wolność. Przeciwieństwem przywileju nie jest równość, ale autonomia. Przeciwieństwem opresji nie jest "redystrybucja", ale filantropia. A przeciwieństwem barbarzyństwa nie jest państwo, ale społeczeństwo.

Przedsiębiorczość to sztuka czynienia nieznajomych współpracownikami. Polityka to sztuka czynienia sąsiadów wrogami.

Przedsiębiorczość to wykorzystywanie własnego interesu w służbie innym. Polityka to wykorzystywanie innych w służbie własnego interesu.

Przekonanie, że wydatki rządowe stymulują gospodarkę jest jak przekonanie, że upuszczanie krwi łagodzi anemię.

Pseudoliberał uważa, że wolność można narzucić siłą władzy. Prawdziwy liberał uważa, że władzę można odrzucić siłą wolności.

Psychologicznym fundamentem każdej formy etatyzmu jest perwersyjna satysfakcja z przynależności do bandy największego z osiedlowych chuliganów.

Rolą wolności nie jest czynienie życia lepszym, ale dawanie mu jedynej szansy na stawanie się lepszym.

Rolą wolności nie jest rozwiązywanie problemów, ale czynienie ich rozwiązywalnymi.

Rozumieć istotę wolności słowa to nie widzieć żadnej sprzeczności między stwierdzeniem, że nikogo nie należy obrażać, a stwierdzeniem, że każdego można obrażać.

Różnica między bezwzględnością rynku a bezwzględnością polityki polega na tym, że rynek bezwzględnie karze głupotę, podczas gdy polityka bezwzględnie ją promuje.

Różnica między klientem a wyborcą polega na tym, że ten pierwszy wybiera między płatnymi dobrami, zaś ten drugi między darmowymi złami.

Różnica między państwem a mafią polega na tym, że mafia nie domaga się wdzięczności od swoich ofiar.

Różnica między podatkami a kradzieżą jest jak różnica między wojną a zabójstwem.

Różnica między potrzebami a zachciankami polega na tym, że ja mam potrzeby, a ty zachcianki.

Rożnica między przedsiębiorcą a szarlatanem polega na tym, że ten pierwszy prognozuje swoją sprzedaż, zaś ten drugi sprzedaje swoje prognozy.

Różnica między rabusiem a zwolennikiem "redystrybucji dochodu" polega na tym, że ten pierwszy jest na tyle niegodziwy, iż jest gotów pozbawiać swoje ofiary ich własności, ale nie jest na tyle szalony, aby szczerze wierzyć, że odzyskuje w ten sposób to, co mu się uczciwie należy.

Rynek jest wyrazem zbiorowej wiedzy społeczeństwa. Polityka jest wyrazem jego zbiorowej ignorancji.

Rząd inwestujący w innowacje to coś w rodzaju luddysty inwestującego w mechanizację.

Scjentyzm jest jedynym przesądem, który nie tylko zapewnia swoich wyznawców, że są oni wolni od przesądów, ale też, że są oni na nie odporni.

Spekulant: ktoś, kogo przenikliwość jest brana za oszustwo przez kogoś, kto bierze swoją ignorancję za uczciwość.

Spokój ducha to sceptycyzm bez zgorzkniałości, dystans bez apatii, wygoda bez przyjemności i skupienie bez napięcia.

Społeczeństwo to barbarzyństwo zastąpione cywilizacją. Państwo to barbarzyństwo przebrane za cywilizację.

Stwierdzenie „ludzie nie są aniołami, a więc potrzebujemy rządu, który będzie ich pilnował” jest jak stwierdzenie „socjopaci uzbrojeni w pistolety są niebezpieczni, a więc pozwólmy im używać czołgów i broni jądrowej”.

Stwierdzenie „ludzie są ważniejsi niż zyski” jest równie sensowne, co stwierdzenie „życie jest ważniejsze niż oddychanie”.

Stwierdzenie „superbogacze mogą kupować polityków, dlatego powinniśmy pozbyć się superbogaczy” jest jak stwierdzenie „ludzie mogą złapać syfilis, dlatego powinniśmy pozbyć się ludzi”.

Stworzyć wolne społeczeństwo to nie osiągnąć niemożliwy cel przekonania wszystkich ludzi do porzucenia agresji, ale osiągnąć kluczowy cel przekonania wystarczającej liczby ludzi do porzucenia wiary w to, że agresja może być moralnie dopuszczalna.

Świat zazna pokoju, kiedy fikcja narodowych interesów zostanie zastąpiona rzeczywistością indywidualnych praw.

Świat zazna pokoju, kiedy ostatni budynek rządowy zostanie zamieniony w galerię handlową.

Świat zazna pokoju wówczas, gdy każdy wrzask "to rozkaz!" będzie kwitowany wzruszeniem ramion.

Tam, gdzie jest spontaniczna nierówność bogactwa, tam jest ubóstwo względne. Tam, gdzie jest spontaniczna lub wymuszona równość bogactwa, tam jest ubóstwo bezwzględne. Tak więc nie może istnieć społeczeństwo bez ubóstwa, ale tylko społeczeństwo spontanicznie nierówne jest sobie w stanie skutecznie poradzić z jego najgorszą odmianą.

Ten, kto wierzy dzisiaj w niemożliwość libertarianizmu jest tym, kto wierzył wczoraj w nieuniknioność niewolnictwa.

To, co stanowi różnicę między mafią a państwem, to wiara w to, że istnieje różnica między mafią a państwem.

To, czego potrzebuje światowa gospodarka, to nie banki centralne zdolne wyeliminować recesje, ale recesja zdolna wyeliminować banki centralne.

Totalitaryzm zaczyna się od używania słowa "my" bez zgody każdego ja.

Twierdzenie, że można być szczęśliwym nie będąc wolnym jest jak twierdzenie, że można być zdrowym nie będąc żywym.

Twierdzić, że państwo jest źródłem prawa to jak twierdzić, że grabież jest źródłem handlu.

Twierdzić, że przedsiębiorcy są winni część swoich zysków państwu, gdyż korzystają z „usług publicznych”, to jak twierdzić, że niewolnicy są winni posłuszeństwo swojemu panu, gdyż dostają od niego wyżywienie i dach nad głową.

Tym, co odróżnia cywilizowaną osobę od barbarzyńcy nie jest elokwencja, techniczna wiedza, ani artystyczny gust, ale szczery szacunek dla wolności osobistej.

„Umowa społeczna”: teoria głosząca, że najlepszym sposobem obrony swojej wolności jest dobrowolne oddanie się w niewolę.

Używanie słowa "my" w imieniu nieznajomych jest pierwszym krokiem na drodze do mentalnego totalitaryzmu.

W świecie barbarzyńskim nietolerancja oznacza zakaz, a tolerancja nakaz. W świecie cywilizowanym nietolerancja oznacza dezaprobatę, a tolerancja obojętność.

Wiara, że bank centralny stoi na straży wolnego rynku jest jak wiara, że urząd cenzury stoi na straży wolnego słowa.

Wiara, że konsumpcja napędza gospodarkę jest jak wiara, że najlepszym sposobem na pomnożenie swojego majątku jest jego roztrwonienie.

Wiara, że państwo jest w stanie naprawić „niedoskonałości rynkowe” jest jak wiara, że maczuga jaskiniowca jest w stanie naprawić zepsuty komputer kwantowy.

"Większe dobro" to najczęstszy eufemizm największego zła.

Władza to wolność ciemiężenia słabych. Wolność to władza osłabiania ciemiężących.

Własność jest tym dla wolności, czym jest zdrowie dla życia.

Wojna to konflikt państw. Pokój to harmonia rynków.

Wolno nie chcieć wolności dla siebie. Nie wolno chcieć niewoli dla innych.

Wolnorynkowy libertarianizm nie jest oparty na przesadnym założeniu, że każdy rynkowy przedsiębiorca jest bohaterem, a każdy państwowy biurokrata łajdakiem, ale na zdroworozsądkowej obserwacji, że wolny rynek tworzy najżyźniejszy grunt pod rozwój przedsiębiorczego bohaterstwa, podczas gdy państwowa polityka tworzy najżyźniejszy grunt pod rozwój wyrachowanego łajdactwa.

Wolność jest tym dla kultury, czym jest uczciwość dla charakteru.

Wolność zaczyna się od świadomości, że nie istnieje nic takiego jak prawo do rządzenia.

Wolny handel to proces, dzięki któremu ludzie stają się przyjaciółmi nie będąc nawet znajomymi.

Wolny rynek jest jedynym prawdziwym dobrem publicznym, gdyż, będąc sumą dobrowolnych transakcji międzyludzkich, jest on jedynym dobrem, którego powstanie i istnienie spełnia kryterium ściśle jednomyślnej, a tym samym autentycznie publicznej akceptacji.

Wybór nie leży między porządkiem a anarchią, ale między uporządkowaną anarchią rynku a bezładną anarchią polityki.

Wyeliminować etatyzm to nie unieszkodliwić fizycznie rządzących, ale wyzwolić mentalnie rządzonych.

Wybór nie leży nigdy między uczynieniem podstawowych dóbr prawami a uczynieniem ich towarami, ale między uczynieniem ich przedmiotami wymiany a uczynieniem ich przedmiotami grabieży.

Wybór nie leży nigdy między wolnością a bezpieczeństwem, ale zawsze między bezpieczeństwem wolności a niebezpieczeństwem zniewolenia.

Wykształcenie pozwala na radzenie sobie z ignoranckimi przesądami. Zdrowy rozsądek pozwala na radzenie sobie z wykształconymi przesądami.

Wymówką drobnego rabusia jest to, że potrzebuje twoich pieniędzy, żeby pomóc sobie. Wymówką wielkiego rabusia jest to, że potrzebuje twoich pieniędzy, żeby pomóc tobie.

Zadaniem ekonomii jest wyjawianie ukrytego porządku społeczeństwa. Zadaniem polityki jest ukrywanie jawnego chaosu państwa.

Zadaniem etyki jest wytyczanie granicy między dobrem a złem. Zadaniem polityki jest jej zacieranie.

Zła ekonomia uczy, że bez państwa monopole zniszczyłyby rynek. Dobra ekonomia uczy, że bez państwa rynek zniszczyłby monopole.

Zła ekonomia uczy, że komputery są w stanie zaprojektować rynki. Dobra ekonomia uczy, że rynki są w stanie zaprojektować komputery.

No comments:

Post a Comment