Thursday, April 19, 2018

Etyka gospodarcza jako refleksja nad jakościowym potencjałem działalności ekonomicznej

Poniższy artykuł przedstawia koncepcję etyki jako refleksji nad jakościowym potencjałem działalności gospodarczej. Sugeruje on, że ilościowo-instrumentalna użyteczność kategorii gospodarczych takich jak monetarne zyski i straty może się w pełni zmaterializować wyłącznie w odpowiednim jakościowo-autotelicznym otoczeniu - sugeruje zatem, że ekonomiczna efektywność nie tylko nie wchodzi w żaden immanentny konflikt z etyczną zasadnością, ale jest jej naturalnym następstwem. W kontekście tym podkreślony jest szczególnie potencjał przedsiębiorczej kreatywności w zakresie znoszenia pozornych moralnych dychotomii, takich jak interes własny versus interes cudzy czy rentowność versus charytatywność. Szczególny nacisk położony jest również na fakt, że tzw. gospodarka oparta na wiedzy, charakterystyczna dla okresu rewolucji informacyjnej, stwarza wyjątkowo korzystne warunki dla rozwoju owej przedsiębiorczej kreatywności oraz jej etycznego potencjału.

[Read More]

Tuesday, April 17, 2018

Etatyzm: niepożądany, niekonieczny i usuwalny

Czy etatyzm jest zjawiskiem pożądanym? Nie, nie jest. Wręcz przeciwnie, zinstytucjonalizowana i ideologicznie wybielana agresja jest najbardziej niepożądaną rzeczą, jaka może przyjść na myśl rozsądnej osobie.

Czy etatyzm jest zjawiskiem koniecznym? Nie, nie jest, jako że zinstytucjonalizowana i ideologicznie wybielana agresja jest ścisłym przeciwieństwem deklarowanego celu etatyzmu, jakim jest zabezpieczanie społecznej współpracy.

Czy etatyzm jest zjawiskiem nieuniknionym? Nie, nie jest, jako że nie ma nic nieuniknionego w wykazywaniu tolerancji dla zinstytucjonalizowanej i ideologicznie wybielanej agresji, podobnie jak nie było nic nieuniknionego w wykazywaniu tolerancji dla niewolnictwa, pańszczyzny czy publicznych tortur.

Czy etatyzm mimo to będzie trwał? To zależy wyłącznie od wszystkich ludzi dobrej woli, którzy zawsze mogą masowo wypowiedzieć mu posłuszeństwo, tym samym skazując go na obumarcie. Nie istnieją żadne "zła konieczne" - istnieją jedynie wysiłki konieczne do ich pokonania.

Friday, April 13, 2018

Prywatność danych a dyskrecja użytkowników

W kontekście ostatnich wypadków z Facebookiem w tle pojawia się często utyskiwanie na temat "wykorzystywania prywatnych danych z publicznych profili". Stwierdzenie takie zdaje się świadczyć o poważnym nierozumieniu pojęcia prywatności wraz z jego różnymi znaczeniami. Jeśli prywatność rozumieć jako wyłączną, osobistą własność - tak jak w pojęciu własności prywatnej - to pod tę kategorię nie podpada oczywiście zawartość publicznych profili, a więc zjawisko nie tylko nieskończenie replikowalne, ale też - na własne życzenie - ogólnodostępne. Jeśli natomiast prywatność rozumieć jako intymność i poufność, to - podobnie jak wyżej - ogólnodostępność dowolnych danych czyni je z definicji nieintymnymi i niepoufnymi. Innymi słowy, jak sama nazwa wskazuje, publiczne profile nie są w żaden sposób prywatne - to, że są osobiste, tzn. przypisane konkretnym osobom, w żaden sposób tego nie zmienia.

Być może wypadki te posłużą więc jako dobra lekcja tego, że publiczne zdawanie relacji ze swoich prywatnych spraw - co jest w Internecie zjawiskiem nagminnym - z definicji owe sprawy deprywatyzuje i wydaje je na pastwę wszystkich podglądaczy i naciągaczy świata. Inaczej rzecz ujmując, być może kilka kolejnych tego rodzaju historii uświadomi w końcu użytkownikom globalnej informacyjnej gospodarki wartość przymiotów takich jak dyskrecja, anonimowość i pokora rozumiana jako brak potrzeby epatowania swoją wirtualną obecnością. Warto również, by w parze z tym szła świadomość, że wyłącznie owe przymioty - a nie jakiekolwiek zapewnienia składane przez internetowych usługodawców, czy też, Boże uchowaj, biurokratycznych "regulatorów" - są w stanie sprawić, że te dane, na poufności których nam zależy, poufne pozostaną.

PS. Powyższe nie zmienia oczywiście faktu, że jeśli wbrew woli użytkowników stronom trzecim przekazywane są informacje kontraktowo prywatne - tzn. np. wiadomości z Facebook Messengera - to dochodzi do niedopuszczalnego naruszenia zawartej uprzednio umowy. To jednak jedynie najoczywistszy aspekt dużo obszerniejszego tematu ostentacyjnej niedbałości o prywatność nie po stronie internetowych usługodawców, ale po stronie ich klientów.

Thursday, March 29, 2018

Im więcej się ma, tym lepszym trzeba być

Biblijna historia dotycząca pobytu człowieka w rajskim ogrodzie jest doskonałą ilustracją tego, że im więcej się ma, tym lepszym trzeba być - im więcej ma się do dyspozycji zasobów, tym większe jest ryzyko ich nadużycia, a tym samym tym większy jest wymóg stosownego moralnego wysiłku i tym bardziej upokarzające są konsekwencje jego braku.

Warto mieć to na uwadze, ilekroć przytacza się zasłużenie optymistyczne fakty świadczące o tym, w jak bezprecedensowym dobrobycie żyje dziś ludzkość dzięki swojej współpracy, innowacyjności i przedsiębiorczości. Jeśli ów materialny i technologiczny dobrobyt nie stanie się siłą napędową dla odnośnej kulturowej dojrzałości, duchowej pokory i moralnej dyscypliny, to od pewnego momentu zacznie on spektakularnie topnieć pod wpływem rozochoconej roszczeniowości, niewdzięczności i infantylnego rozkapryszenia.

Ważne więc, by pamiętać, że dobrobyt nie ma służyć wygodzie życia, tylko stawianiu sobie coraz bardziej jakościowo wymagających wyzwań - owoce wolności gospodarczej mają służyć nie ich biernej konsumpcji, ale wyznaczaniu owej wolności (nie tylko gospodarczej) coraz trudniejszych rozwojowych celów. W innym razie trzeba będzie regularnie się przekonywać, jak łatwo raje stają się rajami utraconymi - w tym zwłaszcza te ziemskie.

Sunday, March 25, 2018

Statism: Undesirable, Unnecessary, and Avoidable

Is statism desirable? No, it is not. In fact, institutionalized and ideologically whitewashed aggression is the most undesirable thing that any sane person can think of.

Is statism necessary? No, it is not, since institutionalized and ideologically whitewashed aggression is the very opposite of its stated goal of securing social cooperation.

Is statism inevitable? No, it is not, since there is nothing inevitable about tolerating institutionalized and ideologically whitewashed aggression, just as there was nothing inevitable about tolerating slavery, serfdom, human sacrifice, and public torture.

Will statism persist nonetheless? It only depends on you and other people of good will, who can always jointly resolve to serve no more and successfully starve the beast. There are no necessary evils - there are only necessary efforts to defeat them.

Monday, February 19, 2018

The Economics of Law, Order, and Action

My book "The Economics of Law, Order, and Action: The Logic of Public Goods" is now available for purchase. Its primary purpose is to provide a comprehensive challenge to the standard position of the economic and political mainstream, according to which efficient production of so-called public goods, including law and defense, requires the use of territorial monopolies of coercive force.

In other words, in an attempt to draw on the interdisciplinary spirit of classical political economy, it aims at providing a wide-ranging economic and ethical case for extending the applicability of voluntary, entrepreneurial cooperation to the realm of creating and sustaining legal and protective services together with attendant institutional frameworks.

Sunday, February 11, 2018

There is No "Third Way" Between Cooperation and Destruction

Just as astronomy is anti-astrology and medicine is anti-quackery, economics is anti-politics: politics destroys peaceful social cooperation and hampers its potential, while economics describes all of its productive nuances and beneficial intricacies; politics promotes social myths that crush the developmental drive of creative human action, while economics dispels those myths by explaining the enriching power of commerce and entrepreneurship; politics stokes artificial divisions and collective hatreds, while economics describes the processes whereby strangers become friends without even being acquaintances.

In other words, as a perspective on the world, economics is no more reconcilable with politics than astronomy is reconcilable with astrology or medicine with quackery. There is no "third way" between cooperation and destruction, production and plunder, or education and propaganda. Every such "third way" turns out to be at best a dead end of stagnation, and at worst a highway to social disintegration, and sound economic knowledge is the most reliable means of avoiding both.