Saturday, September 24, 2016

Przykazanie miłości a harmonia interesów

Najwłaściwszy stosunek do drugiej osoby zawiera się w przykazaniu "kochaj bliźniego swego jak siebie samego". W przeciwieństwie do wszelkiego rodzaju podejść kolektywistycznych i altruistycznych, nie zakłada ono wywyższenia drugiej osoby ponad siebie samego i rezygnacji z miłości własnej, a więc traktowania siebie jako istotnego celu samego w sobie. Z drugiej strony jednak, w przeciwieństwie do naiwnych form indywidualizmu i egoizmu, nie zakłada ono również wywyższenia siebie ponad drugą osobę i traktowania siebie jako jedynego czy najważniejszego celu samego w sobie.

Zamiast tego sugeruje ono, że traktowanie innych jako równorzędnych celów samych w sobie jest warunkiem niezbędnym autentycznego traktowania siebie jako celu samego w sobie - że kochanie bliźniego swego jak siebie samego jest warunkiem niezbędnym osiągnięcia najgłębszej i najpełniejszej formy miłości własnej, będącej przejawem najgłębszej i najpełniejszej harmonizacji własnego i cudzego potencjału osobowego. Jest to przy tym, w przeciwieństwie do wszystkich wymienionych wyżej podejść, przykazanie jednoznaczne w swoim etycznym maksymalizmie, czyli sugestii, że moralna doskonałość (a nie jedynie przyzwoitość czy szacunek dla cudzych praw naturalnych) jest warunkiem niezbędnym osiągnięcia pełni osobistego rozwoju i psychologicznego dobrostanu.

Innymi słowy, niebezpodstawnym jest przekonanie, że w owym stwierdzeniu sprzed dwóch tysięcy lat, które często sprowadza się bezrefleksyjnie do roli idealistycznego sloganu, zawiera się w istocie i najgłębszy fundament, i najwyższy cel wszelkiej dojrzałej refleksji etycznej.

Friday, September 16, 2016

Cooperative Competition and Profitable Virtue

The free market is a device for making competition cooperative, selfishness benevolent, disruption constructive, and virtue profitable. Thus, social progress comes not from constraining its putative excesses by any external moral superstructure, but from unleashing its true potential by relying on its inherent moral foundation.

Thursday, September 15, 2016

Jeśli dążyć do wolności, to bezkompromisowo

Dążenie ku wolności osobistej ma sens wyłącznie wówczas, gdy jest to dążenie bezkompromisowe, pryncypialne i radykalne - tylko wówczas bowiem sprzyja ono nieprzerwanemu trwaniu historycznego procesu, w ramach którego owa wolność co prawda nie prostoliniowo, ale jednak konsekwentnie zdobywa kolejne przyczółki. Gdyby wszystkie tego rodzaju dążenia miały charakter kompromisowy, ugodowy i "umiarkowany", to wspomniany proces już dawno uległ by zatrzymaniu - na etapie nieco mniej brutalnego niewolnictwa, nieco mniej pasożytniczego feudalizmu czy nieco mniej dyskryminacyjnego apartheidu.

Innymi słowy, wolność osobista - jak większość pozytywnych zjawisk - ma szansę na stopniowe osiąganie kolejnych doraźnych celów tylko wtedy, gdy bezustannie przyświeca jej jak najszybsze osiągnięcie celu ostatecznego. Tylko wówczas to, co dziś może się wydawać utopijną mrzonką, może stać się jutro powszechnie obowiązującą cywilizacyjną normą - a na przestrzeni tysięcy lat wolność osobista osiągnęła już w ramach podobnego procesu naprawdę dużo.

Friday, September 9, 2016

Prawdziwe i urojone wspólnotowe więzi

Dobrze poczuwać się do wspólnotowej więzi z tymi, których znamy i z którymi łączą nas dobrowolnie ustalone cele, wartości i interesy - tego rodzaju więź spaja rodziny, firmy, organizacje dobroczynne, itd. Dobrze też poczuwać się do wspólnotowej więzi z wszystkimi rozumnymi istotami, choćby były nam nieznajome i nie podzielały naszych bardziej szczegółowych celów, wartości i interesów - na tym polega np. chrześcijańska miłość bliźniego czy kosmopolityczne aspekty libertarianizmu, takie jak równy szacunek dla wolności osobistej i własności prywatnej wszystkich osób.

Niedobrze natomiast poczuwać się do wspólnotowej więzi z tymi, których tak naprawdę nie znamy, a co do których udajemy, że ich znamy; z którymi tak naprawdę nie łączą nas żadne dobrowolnie ustalone cele, wartości i interesy, a co do których roimy sobie, że takie cele, wartości i interesy istnieją. Tego rodzaju urojone więzi muszą być bowiem oparte na rozbudowanych zbiorowych fikcjach - takich jak "interesy narodowe", "solidarność rasowa" czy "świadomość klasowa" - a wiara w tego rodzaju zbiorowe fikcje prowadzi wprost do zbiorowego ogłupienia; zbiorowe ogłupienie zaś - do wyjątkowo opornych na racjonalne rozwiązania zbiorowych konfliktów.

Innymi słowy, nie ma nic złego w ekskluzywnej miłości do rodziny czy przyjaciół, ani też w inkluzywnej miłości do całej ludzkości, ale wszystkie pośrednie formy zbiorowych afektów wydają się co najmniej podejrzane.

Tuesday, September 6, 2016

Anarchokapitalizm jako społeczno-ekonomiczny odpowiednik optymistycznej fantastyki naukowej

Teorię anarchokapitalizmu można określić jako społeczno-ekonomiczny odpowiednik optymistycznej fantastyki naukowej - można przeprowadzić na jego temat nieskończenie wiele konstruktywnych i drobiazgowo przemyślanych spekulacji, a mimo to przy zaistnieniu minimalnie sprzyjających warunków rzeczywistość okaże się ostatecznie dalece bardziej złożona, innowacyjna i pozytywnie zaskakująca, niż byłby w stanie przewidzieć nawet najbardziej przenikliwy analityk. Tak jak żaden twórca optymistycznej fantastyki naukowej nie przewidział więcej niż drobnego ułamka pozytywnych zjawisk charakterystycznych dla społeczeństwa epoki Internetu (twierdzić co innego to nadinterpretować przeszłe teksty przez pryzmat teraźniejszej wiedzy), tak żaden teoretyk anarchokapitalizmu nie przewidział np. Bitcoina czy ogólnie gospodarki peer-to-peer, nawet w jej obecnej, początkowej wciąż przecież formie.

W obu przypadkach słuszne okazało się jednak wynikające z solidnych podstaw teoretycznych przekonanie co do pozytywnego kierunku zmian wywołanych czy to przez postęp naukowo-technologiczny, czy to przez zdobywającą nowe przyczółki wolność osobistą, własność prywatną i innowacyjną przedsiębiorczość. Funkcjonujące więc w pewnych kręgach żartobliwe pytanie "jak będzie w akapie?" nie doczeka się przed faktem odpowiedzi innej niż "dokładnie nie wiadomo, ale dużo lepiej niż teraz" - oczekując jednak, aż praktyka wolności udzieli nam tu odpowiedzi znacznie konkretniejszej, nie należy ani na chwilę zapominać, że, w przeciwieństwie do skutków owej praktyki, skutki jakiegokolwiek jej systematycznego hamowania dają się przewidzieć przerażająco wręcz precyzyjnie, czego dowodem jest profetyczność zarówno dystopijnej fantastyki naukowej rodem z dzieł Huxleya i Orwella, jak i rzetelnej teorii ekonomii rodem z dzieł Bohm-Bawerka i Misesa.

Innymi słowy, najlepszym sposobem na przyspieszenie powstania praktycznej utopii jest nie jej precyzyjne konceptualne konstruowanie, ale konsekwentne konceptualne obnażanie praktycznych dystopii stojących na drodze jej spontanicznego powstawania - czyli umiejętne zabezpieczanie swobody działania wszystkich szanujących ją jednostek.

Wednesday, August 31, 2016

Libertarianism, Intelligence, and Eugenic Statism

The vulgar nonsense about only people with a certain IQ being welcome in a "libertarian" society is nothing more than thinly veiled eugenic statism. After all, in essence this is precisely what is being said and believed by modern statist "social engineers": sure, we are all libertarians, but we also realize that only us social engineers understand what it means to make good use of one's personal liberty, while the rest are only fit to follow our wise commands. Every ruling statist believes that statism is libertarianism for the privileged, the smart, or the otherwise anointed. But it is only when non-ruling so-called libertarians claim to believe that as well when things get truly ridiculous.

Tuesday, August 30, 2016

Katastroficzna propaganda a mentalne zniewolenie

Dobrym sygnałem ostrzegawczym pozwalającym rozpoznać ideologię zniewolenia jest posługiwanie się przez nią apokaliptycznymi wizjami. Ideologie prawicowo-"konserwatywne" ze swoimi straszakami "zaniku tradycyjnej moralności" czy "upadku kultury Zachodu" są tu lustrzanym odbiciem ideologii lewicowo-"postępowych" ze swoimi straszakami "kryzysu ekologicznego" czy "koncentracji kapitału". Najłatwiej bowiem zniewala się tych, w których udaje się rozbudzić permanentny strach, zwłaszcza przed sprawami na tyle złożonymi i wielkoskalowymi, że żadna pojedyncza osoba nie jest ich w stanie racjonalnie przeanalizować.

Na całkowicie przeciwległym biegunie znajdują się w tym kontekście te filozofie, które podkreślają z jednej strony wielki potencjał rozwojowy jednostkowego rozumu i indywidualnej wolnej woli, a z drugiej strony konieczność zachowywania daleko posuniętej poznawczej skromności w odniesieniu do spraw największego formatu - natury rzeczywistości, biegu dziejów, itp. Do filozofii tych można zaliczyć cały kanon racjonalistyczno-personalistyczny, począwszy od starożytnego racjonalizmu, poprzez chrześcijaństwo i średniowieczną scholastykę, a skończywszy na oświeceniowym klasycznym liberalizmie i współczesnym libertarianizmie - kanon filozofii sugerujących, żeby wolna, rozumna jednostka z jednej strony nie bała się samodzielnego dbania o sprawy osobiste, na które ma zasadniczy wpływ, a z drugiej strony nie bała się naturalnego rozwoju spraw zbyt dużych i złożonych, żeby ktokolwiek mógł mieć na nie jakikolwiek wpływ.

Podsumowując, apokaliptyczna propaganda jest narzędziem umysłowego zniewolenia stanowiącego fundament wszelkich odmian etatyzmu, a prawdziwą odwagą do działania i podejmowania zmian w dobrym kierunku cechują się wyłącznie ci, którzy są ją w stanie jako taką rozpoznać, świadomie zdemaskować i racjonalnie odrzucić.