Showing posts with label twórczość. Show all posts
Showing posts with label twórczość. Show all posts

Sunday, May 24, 2026

Generatywna "AI" jako antyplatoński ideał banału

Jako że tzw. generatywna AI "uczy się" na bazie sprowadzania ogromnych zasobów danych do najprostszego wspólnego mianownika, zaś - biorąc pod uwagę swoją zdolność do zalewania Internetu nieograniczoną ilością algorytmicznych bohomazów i cyfrowej makulatury - z czasem w coraz większym stopniu zaczyna "uczyć się" od samej siebie, można skonkludować, iż dąży ona asymptotycznie do antyplatońskiego ideału form wyrażających nie doskonałą głębię oryginalnej twórczości, ale doskonałą banalność sztampowej odtwórczości.

Innymi słowy, bycie możliwie bezbłędnie i natychmiastowo odróżnialnym od "dzieł" tzw. generatywnej AI powinno być dziś traktowane jako jedno z bazowych kryteriów jakości przez wszystkich przedstawicieli tzw. branż kreatywnych. Strach natomiast przed tym, że będzie się pozbawionym źródła zarobkowania przez automatyczne generatory wzorcowej nijakości i chałtury, powinien być traktowany jako jeden z bazowych wyznaczników tego, że "artysta" go odczuwający nie jest przekonany, czy ma do zaoferowania cokolwiek poza nijakością i chałturą. Quod erat demonstrandum.

Wednesday, April 22, 2026

Burzliwe losy "AI", czyli krótka droga od bożka postępu do głównego rozsadnika masowej chałtury

Znaczenie terminu "AI" przeszło na przestrzeni raptem kilku lat bardzo znamienną metamorfozę - jeszcze chwilę temu wypowiadano to słowo z niemal nabożną czcią, traktując je jako synonim rzekomego wykładniczego technologicznego postępu. Obecnie natomiast jest ono w większości przypadków tożsame z masowo produkowaną cyfrową tandetą - do tego stopnia, że skomentowanie jakiegoś tworu tekstowego, graficznego lub dźwiękowego określeniem "AI" kwalifikuje go niemal niezawodnie do kategorii spamu, który albo należy ignorować, albo wręcz czynnie zwalczać i blokować.

Co ciekawe i skądinąd pokrzepiające, zjawisko to działa również w drugą stronę: otóż skomentowanie danego tworu tekstowego, graficznego lub dźwiękowego sformułowaniem "to na pewno nie AI" sugeruje, że może być on godny większej uwagi, a przynajmniej nie zasługuje na bezzwłoczne skasowanie. Umiarkowanie optymistyczny wniosek jest tu zatem taki, że w konfrontacji z masową produkcją wytworów groteskowo wręcz odczłowieczonych ludzkość zaczęła, często bezwiednie, w nowy sposób doceniać swoje człowieczeństwo i jego unikatowy charakter. To zaś pozwala domniemywać, że - wbrew bezustannym wysiłkom domorosłych "rządców tego świata" - finalne zabicie człowieka w człowieku jest jednak dużo trudniejsze, niż im się zdawało.