Trzeba by wykazywać głęboką naiwność, by uwierzyć, że niedawny populistyczno-histeryczny apel domniemanego sygnalisty-renegata, który straszył "zagładą ludzkości z rąk sztucznej inteligencji", doczekał się setek milionów wyświetleń wskutek spontanicznie narosłego zainteresowania. Nachalna promocja owego apelu nosiła raczej wszelkie znamiona ściśle kontrolowanej operacji psychologicznej przeprowadzonej przez korporacje z branży AI wespół z czynnikami reżimowymi.
Celem podobnych operacji jest skłonienie szerokich mas do nabrania przychylnego stosunku względem kwestii "uregulowania" korporacji AI - tzn. doprowadzenia do ich stałego sprzężenia z globalnym sektorem polityczno-biurokratyczno-agenturalnym, dzięki czemu owe permanentnie deficytowe przedsiębiorstwa mają uzyskać stały dostęp do rządowych grantów, subsydiów, kontraktów i przywilejów monopolistycznych, zaś polityczne aparaty opresji mają uzyskać stały dostęp do bezprecedensowo rozbudowanych algorytmicznych zasobów propagandowo-inwigilacyjnych.
Korporacje AI utrzymują przy tym niezmiennie, że nie chcą być "uregulowane", gdyż to zabiłoby rzekomo ich "innowacyjność", gdyby bowiem przyznały się wprost, że na rzeczonej "regulacji" jak najbardziej im zależy, wówczas szerokie masy mogłyby dużo łatwiej pojąć, iż nadrzędnym celem jest tu wyłącznie trwałe przypieczętowanie klasycznego etatystycznego sojuszu "wielkiego biznesu" z "wielkim państwem".
Podsumowując, zamiast dawać się bałamucić ckliwym bajędom o "apokalipsie AI" i wzdychać do "mądrej regulacji tych niebezpiecznych narzędzi", należy, jak zawsze, trzymać na jak największy dystans wszelkie odnośne zakusy zarówno czynników reżimowych, jak i zakulisowo skoligaconych z nimi czynników korporacyjnych, najlepiej zaś nauczyć się takiego używania póki co powszechnie i nieodpłatnie dostępnych narzędzi "AI", które pozwoli na zwyciężanie wrogów wolności ich własną bronią. Wówczas ci ostatni rzeczywiście będą mieli powody do wpadnięcia w popłoch, co sprawi tym samym, że wszyscy ludzie dobrej woli będą mogli zażywać głębokiego i trwałego wewnętrznego pokoju.
Showing posts with label regulacja. Show all posts
Showing posts with label regulacja. Show all posts
Monday, September 21, 2026
Tuesday, September 29, 2015
O zyskach wolnorynkowych i etatystycznych
Wolny rynek bezustannie eliminuje zyski poprzez proces konkurencyjnego arbitrażu cenowego. Państwo stara się bezustannie konserwować zyski poprzez ich przekształcanie w monopolistyczne renty. Innymi słowy, tzw. paskarstwo czy też spekulacja rozumiana jako sztuczne śrubowanie zysków to wyłącznie etatystyczne praktyki. Osiągnąć zysk na wolnym rynku to wyeliminować jego źródło. Osiągnąć zysk na "regulowanym" rynku to wytworzyć jego źródło w postaci monopolistycznego przywileju nadanego przez aparat zinstytucjonalizowanej przemocy. Należy zawsze o tym pamiętać, ilekroć zetknie się z wulgarnie nonsensownymi stwierdzeniami na temat rzekomej "wolnorynkowej chciwości".
Labels:
chciwość,
konkurencja,
monopol,
regulacja,
wolny rynek,
zysk
Subscribe to:
Posts (Atom)