Showing posts with label przewrót. Show all posts
Showing posts with label przewrót. Show all posts

Sunday, January 4, 2026

Nie ma żadnej drogi na skróty do trwałej wolności

Jeśli dany reżim jest na tyle przegniły i zdemoralizowany, że jego być albo nie być zależy od obecności jednego człowieka, pogardzanego już nawet w kręgach swoich najbliższych współpracowników, wówczas jego obalenie powinno dokonać się bez trudu na bazie oddolnej społecznej inicjatywy w postaci zmasowanych protestów. Wówczas naturalną konsekwencją owej oddolnej reżimowej zmiany może być pokojowe przekazanie władzy komuś, kto faktycznie cieszy się szerokim poparciem społeczeństwa i jest w stanie przysłużyć się trwałemu wyprowadzeniu go na prostą.

Jeśli natomiast punktem zapalnym procesu reżimowej zmiany staje się bezpieczniacka operacja zagranicznego pochodzenia z wyraźnym oligarchicznym interesem w tle, wówczas nowa władza, niezależnie od stopnia organicznego społecznego poparcia, działa w cieniu automatycznych podejrzeń o bycie pionkami obcych sił. To zaś stanowi wodę na młyn dla dotychczasowej nomenklatury i konkurencyjnych wobec niej mafijnych frakcji, prowadząc do przewlekłej wojny domowej - jeśli nie gorącej, to przynajmniej zimnej - i pełzającego instytucjonalnego rozkładu, tak doskonale znanego choćby z rozmaitych krajów na Bliskim Wschodzie, które też doświadczyły "wyzwolenia przez Wielkiego Brata".

Innymi słowy, nie ma żadnej drogi na skróty do wolności, sprawiedliwości i praworządności - a już zwłaszcza wtedy, gdy pierwszym krokiem na owej drodze jest zdarzenie, które zarówno na poziomie intencji, jak i na poziomie wykonania, ma z tymi pojęciami najwyżej incydentalny czy wręcz jedynie cyniczny związek.