Friday, January 30, 2026

Martwy Internet to objaw braku żywej inteligencji

Coraz więcej osób zdaje się przychylać do stanowiska, że Internet stał się martwy wskutek tego, iż zawiera on już głównie treści produkowane przez boty. Należałoby jednak raczej powiedzieć, że Internet jest obecnie nie tyle martwy, co zzombifikowany: tzn. jest w nim wciąż ogromna liczba ludzkich użytkowników, ale coraz więcej z nich traci wszelkie opory wobec bezrefleksyjnego reprodukowania treści stręczonych im przez boty.

Stąd wniosek, że - przy założeniu, iż jest to cel warty zachodu - Internet może stać się na powrót żywy jedynie wtedy, gdy krytyczna liczba jego ludzkich użytkowników nie tylko nauczy się niezawodnie rozpoznawać twórczość botów, ale też świadomie odmówi bycia ich biologicznym przedłużeniem. Byłaby to pokrzepiająca demonstracja faktu, że inteligencja istotnej liczby bywalców sieci jest nie sztuczna, ale jak najbardziej prawdziwa.

Saturday, January 17, 2026

"Umysłowa kontrola" a umysłowa samodyscyplina

Nie ma i nigdy nie będzie żadnych technologii umożliwiających "czytanie w myślach" czy też deterministyczne (albo nawet obiektywnie probabilistyczne) przewidywanie przyszłości. Istnieją za to jak najbardziej technologie - bardzo notabene prymitywne co do trybu swojego działania - które wskutek nachalnego, agresywnego bodźcowania, masowego generowania komunikatów wykorzystujących tanie behawioralne sztuczki oraz zalewania środków masowego przekazu bezmiarem "zgnilizny mózgowej" mogą uczynić nieostrożnych ludzi coraz bardziej przewidywalnymi, impulsywnymi i szablonowymi w swych zachowaniach.

Nie należy się zatem absolutnie obawiać rzekomych hiperzaawansowanych narzędzi "kontroli umysłowej" mających się jakoby znajdować w rękach globalnych polityczno-korporacyjno-bezpieczniackich molochów. Chcąc jednak pozostawać maksymalnie niezależnym od wpływu owych molochów, należy mieć się na baczności przed dobrowolnym rozluźnieniem kontroli nad własnym umysłem, które to rozluźnienie może się niestety łatwo dokonać wskutek przewlekłego kontaktu z narzędziami nawet bardzo siermiężnymi, ale wyjątkowo natrętnymi i wszechobecnymi.

Innymi słowy, nie należy bać się tego, że algorytmiczne gadżety zdołają przeniknąć ludzki umysł i złamać ludzką wolę, gdyż są to wyłącznie strachy na lachy rodem z podrzędnej fantastyki naukowej. Należy za to strzec się scenariusza, w którym podobne gadżety zdołają rozmiękczyć ludzki umysł i zdegenerować ludzką wolę, bo to jest scenariusz nie fantastyczny, ale już w sporej mierze zrealizowany - a więc domagający się tym pilniejszego zatrzymania przez ogół ludzi trzeźwego umysłu i dobrej woli. Rzecz jedynie w tym, żeby w owym zatrzymywaniu zawsze pamiętać, że ma się do czynienia nie ze wszechpotężnym smokiem, tylko z masą dokuczliwych pcheł, do pokonania których wystarczy świadome zachowywanie higieny osobistej w wymiarze moralnym i duchowym.

Sunday, January 4, 2026

Nie ma żadnej drogi na skróty do trwałej wolności

Jeśli dany reżim jest na tyle przegniły i zdemoralizowany, że jego być albo nie być zależy od obecności jednego człowieka, pogardzanego już nawet w kręgach swoich najbliższych współpracowników, wówczas jego obalenie powinno dokonać się bez trudu na bazie oddolnej społecznej inicjatywy w postaci zmasowanych protestów. Wówczas naturalną konsekwencją owej oddolnej reżimowej zmiany może być pokojowe przekazanie władzy komuś, kto faktycznie cieszy się szerokim poparciem społeczeństwa i jest w stanie przysłużyć się trwałemu wyprowadzeniu go na prostą.

Jeśli natomiast punktem zapalnym procesu reżimowej zmiany staje się bezpieczniacka operacja zagranicznego pochodzenia z wyraźnym oligarchicznym interesem w tle, wówczas nowa władza, niezależnie od stopnia organicznego społecznego poparcia, działa w cieniu automatycznych podejrzeń o bycie pionkami obcych sił. To zaś stanowi wodę na młyn dla dotychczasowej nomenklatury i konkurencyjnych wobec niej mafijnych frakcji, prowadząc do przewlekłej wojny domowej - jeśli nie gorącej, to przynajmniej zimnej - i pełzającego instytucjonalnego rozkładu, tak doskonale znanego choćby z rozmaitych krajów na Bliskim Wschodzie, które też doświadczyły "wyzwolenia przez Wielkiego Brata".

Innymi słowy, nie ma żadnej drogi na skróty do wolności, sprawiedliwości i praworządności - a już zwłaszcza wtedy, gdy pierwszym krokiem na owej drodze jest zdarzenie, które zarówno na poziomie intencji, jak i na poziomie wykonania, ma z tymi pojęciami najwyżej incydentalny czy wręcz jedynie cyniczny związek.