Tuesday, November 24, 2015

Logiczne i ideologiczne wyzwania randyzmu

Jedną z zabawniejszych wewnętrznych sprzeczności randyzmu jest fakt, że dopuszcza on "poświęcanie się" dla partnera w związku małżeńskim (jest to interpretowane jako akt w rzeczywistości egoistyczny, związany z satysfakcją czynienia dobrze osobie reprezentującej wartościowe przymioty charakteru), czy nawet "poświęcanie" swoich zasobów na cele charytatywne (jest to interpretowane jako egoistyczne czerpanie psychologicznej satysfakcji z bycia dobroczyńcą ludzkości), ale nie dopuszcza "poświęcania się" jakimkolwiek formom praktyk religijnych - to już jest z definicji irracjonalne, "altruistyczne", itp., niezależnie od faktu, że wielu osobom religijnym oddawanie się tego rodzaju praktykom daje psychologiczną satysfakcję i inspirację nieporównywalną z czymkolwiek innym, satysfakcję i inspirację na bazie których powstała między innymi większość artystycznie najwartościowszych dzieł sztuki, jak również ideowa podbudowa purytańskiego kapitalizmu.

Przypuszczam, że względna popularność randyzmu może wynikać w dużej mierze z natury intelektualnie prowokacyjnego wyzwania, jakie rzuca on swoim stronnikom: jak pogodzić wszelkie tego rodzaju sprzeczności z ostentacyjnie kontrowersyjnym hasłem przewodnim "egoizm to wyłączne dobro, altruizm to wszelkie zło". W tym sensie randyzm ma w sobie pewien quasi-talmudyczny urok. Jest on w związku z tym umiarkowanie interesujący jako zjawisko filozoficzne, ale bardzo interesujący jako zjawisko ideologiczne i kulturowe. Stawia on też na nowo odwiecznie interesujące pytanie metodologiczne: w jakich proporcjach o wartości danej filozofii stanowi jej forma i treść, jej logiczny rygor i jej ideologiczny kostium.

3 comments:

  1. "wielu osobom religijnym oddawanie się tego rodzaju praktykom daje psychologiczną satysfakcję i inspirację nieporównywalną z czymkolwiek innym, satysfakcję i inspirację na bazie których powstała między innymi większość artystycznie najwartościowszych dzieł sztuki, jak również ideowa podbudowa purytańskiego kapitalizmu."

    Według mnie z tym twierdzeniem jest pewien poważny problem. W mojej opinii nie można tak po prostu założyć, że gdyby nie religia, to te osoby nie stworzyłyby niczego wartościowego. Równie dobrze można by stwierdzić, że przez oddawanie się religii, część osób mogła nie stworzyć pewnych dzieł sztuki lub dokonać jakiś odkryć, ponieważ poświęcała swój czas i środki na modlitwę. Pomimo tego, że sam jestem agnostykiem i uważam że krytyka przynajmniej niektórych religii(np. chrześcijaństwo) jest mocno przesadzona, to według mnie nie jest to żaden poważny zarzut w stronę obiektywizmu. Nie wiadomo jakby potoczyły się losy wielu artystów gdyby nie religie.

    Poza tym, jest to ten sam argument, który etatyści używają argumentując konieczność finansowania nauki przez państwo. No bo przecież wiele wynalazków i odkryć powstało przecież dzięki finansowaniu państwa. Jednak nie wiadomo, jak potoczyłaby się losy nauki, gdyby nie było finansowania państwa. W części dziedzin rozwój byłby większy, w części mniejszy, ale ciężko ocenić, jakby to wszystko się potoczyło

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czerpanie inspiracji z praktyk religijnych było dla tych osób wolnym, świadomym wyborem, opartym na głębokim przekonaniu, że nigdzie indziej tego rodzaju inspiracji nie znajdą. Analogia wobec etatystycznych twierdzeń o pozytywnej roli państwowego finansowania jest tu więc zupełnie nie na miejscu. Z kolei całkowicie na miejscu jest tu zarzut wobec randyzmu, że nie widzi tu analogii z satysfakcją wynikającą z dbania o dobrobyt partnera czy beneficjentów działań charytatywnych.

      Delete
  2. "wielu osobom religijnym oddawanie się tego rodzaju praktykom daje psychologiczną satysfakcję"
    Skąd wiesz? Może Michał Anioł utrzymywał, że jest szczęśliwy, bo wiedział, że powinien być, a w nocy płakał w poduszkę? ;) Nie siedzimy w ich mózgach, dyskutowanie o cudzych uczuciach to zły pomysł, bo żadnej tezy nie można udowodnić.
    A nawet jeśli, to co z tego? Przyjemność nie jest kryterium decydującym o moralności czynu, randyzm to nie "rób to, co sprawia ci przyjemność", tylko "rób to, co racjonalne", przyjemność jest tylko konsekwencją. Jak sam napisałeś, wiara jest z definicji irracjonalna, jeśli prowadzi do czegoś dobrego, to albo pomimo swojej istoty, albo przez przypadek.

    ReplyDelete