Obecna sytuacja ma to do siebie, że jest z konieczności tymczasowa: strach szybko ustąpi miejsca znudzeniu, potem zniechęceniu, potem rozdrażnieniu i w końcu działaniu. Będzie to spektakularny przejaw spontanicznej koordynacji jednostkowych zachowań w oparciu o wspólnotę elementarnych przekonań: nikt, kto nie będzie się bał skutków ewentualnego zarażenia, nie będzie się tym bardziej bał ewentualnych represji ze strony reżimu, wiedząc doskonale, że podobnego strachu nie żywi większość jego współplemieńców. Innymi słowy, lud w niedługim czasie sięgnie na powrót po chleb i igrzyska, traktując wszelkie odgórne zakazy i pogróżki w tym zakresie jak legendarne zalecenia Marii Antoniny co do jedzenia ciastek, a szeregowi ochroniarze reżimu albo pozostaną wobec tego obojętni, albo się do ludu przyłączą.
Wnioskiem z tego płynącym nie jest ani to, że lud ma swój własny rozum, ani też to, że go nie ma, a jedynie to, że zorganizowaną agresją i zastraszaniem nie da się w sposób fundamentalny przetransformować rzeczywistości wbrew woli większej części jej mieszkańców. Inaczej rzecz ujmując, tam, gdzie ktoś chce w dobrej wierze wdrożyć rozwiązania wymagające znacznych poświęceń i drobiazgowej koordynacji ze strony ogółu członków społeczeństwa, tam w ostatecznym rozrachunku mogą sprawdzić się wyłącznie metody cywilizowane, czyli dobrowolne: perswazja, reputacja lub ostracyzm. Kto więc szczerze wierzy, że poważnie traktowana kwarantanna powinna trwać jeszcze przez kilka miesięcy, ten niech nie powtarza etatystycznej propagandy o rzekomo korzystnym wpływie ograniczania wolności w "sytuacjach wyjątkowych". Wolność w tej czy innej formie tak czy inaczej niebawem upomni się o siebie - kwestią jest tu jedynie to, co się jej wtedy zaoferuje.
Showing posts with label koordynacja. Show all posts
Showing posts with label koordynacja. Show all posts
Tuesday, March 31, 2020
Tuesday, March 24, 2020
Władza, wolność, autonomia i sytuacje kryzysowe
Tzw. władza nie jest żadnym organizatorem życia społecznego ani strażnikiem społecznego dobrobytu, tylko najszkodliwszym z instytucjonalnych pasożytów przyssanych do zdrowej społecznej tkanki. Widać to zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych, kiedy to możliwość oddolnego koordynowania działań zaradczych w oparciu o własny zdrowy rozum i o swoją znajomość szczegółowych okoliczności miejsca i czasu jest paraliżowana przez instytucjonalną niepewność generowaną przez arbitralne, nieegzekwowane i częstokroć wzajemnie sprzeczne rozporządzenia tzw. politycznych decydentów.
Trudno wyobrazić sobie w sytuacji kryzysowej bardziej destabilizujące zjawisko, niż regularne podejmowanie prób odgórnego i arbitralnego wyznaczania innym "reguł życia" powiązane z groźbami represji wobec "niesubordynowanych". A tym jest właśnie esencja działania monopolistycznych aparatów opresji. Stąd raz jeszcze należy stanowczo podkreślić, że zwłaszcza w stanach podwyższonego zagrożenia wolność osobista i decyzyjna autonomia to dobra absolutnie kluczowe, bez których nie może być mowy o szybkim i skutecznym powrocie do normalności.
Trudno wyobrazić sobie w sytuacji kryzysowej bardziej destabilizujące zjawisko, niż regularne podejmowanie prób odgórnego i arbitralnego wyznaczania innym "reguł życia" powiązane z groźbami represji wobec "niesubordynowanych". A tym jest właśnie esencja działania monopolistycznych aparatów opresji. Stąd raz jeszcze należy stanowczo podkreślić, że zwłaszcza w stanach podwyższonego zagrożenia wolność osobista i decyzyjna autonomia to dobra absolutnie kluczowe, bez których nie może być mowy o szybkim i skutecznym powrocie do normalności.
Labels:
autonomia,
epidemia,
koordynacja,
niepewność,
organizacja,
władza
Monday, November 7, 2016
Różne typy monopoli i sposoby ich łamania
Aby złamać "monopol rynkowy", wystarczy inicjatywa pojedynczego innowatora. Aby złamać monopol państwowy, potrzeba skoordynowanego siłowego oporu większej części społeczeństwa. Innymi słowy, ktoś, kto w strachu przed "monopolem rynkowym" szuka sojusznika w monopolu państwowym, to ktoś, kto w strachu przed ewentualnością tymczasowo droższego nabywania życiowych wygód jest gotów tanio i bezterminowo sprzedać życie.
Tuesday, October 18, 2016
Umowy o wolnym handlu i gospodarcza złożoność
Nie, umowa o wolnym handlu nie musi się składać z "dwóch zdań". To, że argumenty na rzecz wolnego handlu są proste i logicznie przejrzyste, nie oznacza, że można je traktować i wykorzystywać w sposób prostacki. Wiele stosownych terminów gospodarczych, prawnych i finansowych to terminy nieostre, wymagające doprecyzowania w odniesieniu do szczegółowych okoliczności miejsca i czasu. Nawet w świecie anarchokapitalistycznym tego rodzaju umowy zawierałyby odniesienia do prywatnych systemów prawno-regulacyjnych i zbiorów uzupełniających je precedensów. Jedną z głównych zalet wolności gospodarczej jest to, że umożliwia ona działaniom gospodarczym przyjmowanie dowolnie złożonych i zaawansowanych form, których kontraktowa koordynacja nie wyczerpuje się w jednozdaniowej formule.
To prawda, że tego rodzaju umowy nie powinny się też składać z ponad 1000 stron - to jest już doskonała ilustracja etatystycznego chaosu. Niemniej z obserwacji tej nie wynika wcale, że owe ponad 1000 stron nie może stanowić kroku w dobrą stronę w stosunku do tego ponad 1000 stron, z jakim mamy do czynienia obecnie. Bo jeśli istotnie jest to krok w dobrą stronę, to - w miarę konsekwentnego poszerzania obszaru wolności gospodarczej i zwalczania choroby protekcjonizmu - liczba owych stron będzie z czasem konsekwentnie maleć.
To prawda, że tego rodzaju umowy nie powinny się też składać z ponad 1000 stron - to jest już doskonała ilustracja etatystycznego chaosu. Niemniej z obserwacji tej nie wynika wcale, że owe ponad 1000 stron nie może stanowić kroku w dobrą stronę w stosunku do tego ponad 1000 stron, z jakim mamy do czynienia obecnie. Bo jeśli istotnie jest to krok w dobrą stronę, to - w miarę konsekwentnego poszerzania obszaru wolności gospodarczej i zwalczania choroby protekcjonizmu - liczba owych stron będzie z czasem konsekwentnie maleć.
Wednesday, April 15, 2015
Kontraktualistyczny kwadrylemat
Jeśli umowa społeczna może być zawarta w stanie natury, wtedy państwo jest niepotrzebne.
Jeśli umowa społeczna nie może być zawarta w stanie natury, wtedy państwo jest niemożliwe.
Jeśli żadna umowa społeczna nie jest faktycznie zawarta w stanie natury, wtedy państwo jest nieuzasadnione.
Jeśli żadna umowa społeczna nie musi być zawarta w stanie natury, wtedy państwo jest fikcją.
Jeśli umowa społeczna nie może być zawarta w stanie natury, wtedy państwo jest niemożliwe.
Jeśli żadna umowa społeczna nie jest faktycznie zawarta w stanie natury, wtedy państwo jest nieuzasadnione.
Jeśli żadna umowa społeczna nie musi być zawarta w stanie natury, wtedy państwo jest fikcją.
Labels:
anarchia,
filozofia,
hobbes,
koordynacja,
Locke,
państwo,
umowa społeczna
Subscribe to:
Posts (Atom)